KONCERT PIEŚNI EPICKICH (29 lipca 2004, 19:00, Alchemia)

Francja/Polska

„Pieśń o Rolandzie” w przekładzie Jacka Kowalskiego

 

U początku wielkiej poezji francuskiej i zarazem europejskiej stoi rycerska epopeja: męska, twarda, często okrutna pieśń o mężnych czynach, zwana we Francji chanson de geste (geste oznaczało „bohaterskie dokonania”, od łacińskiego gesta). Historia literatury francuskiej zaczyna się tak naprawdę od „Pieśni o Rolandzie”, która znamy z wersji powstałej gdzieś w końcu XI wieku, a zapisanej w połowie następnego stulecia. Zaczyna się właśnie od pieśni, ponieważ tworzonych w języku narodowym utworów nie czytano, lecz wykonywano je przed gronem słuchaczy. Publiczność była ogromna: całe społeczeństwo, od ubogich pielgrzymów, zdążających do Santiago de Compostela, po wielkich tego świata. Teksty układali klerkowie – piśmienni ludzie Kościoła, jak również żonglerzy (fr. jongoleurs) – specjaliści od wszelkiego rodzaju rozrywki. Szerokość ich oferty niepokoiła Kościół, uznający za godnych zaufania tych jedynie, którzy cantant gesta principum et vitam sanctorum, czyli „opiewają czyny władców i żywoty świętych”. Utwory, o których mowa liczyły od kilku do kilkunastu tysięcy wersów. Przypuszcza się więc, że koncert („seans epicki”) polegał tylko na wyśpiewaniu odpowiednio długiego fragmentu, do kilkuset wersów. W jego zapamiętaniu pomagała śpiewakowi specyficzna struktura pieśni i osobliwy, poetycki język, obfitujący w powtarzalne formuły. Zapewne każde kolejne wykonanie znacznie różniło się od poprzedniego, a znany wszystkim schemat akcji śpiewak wypełniał obiegowymi formułami, na wpół odtwarzając, a na wpół tworząc nowy tekst.

 

Pieśń o bitwie pod Grunwaldem

 

„Pieśń o pruskiej porażce, która się stała za Króla Jagiełła Władysława, roku 1410 napisana” - to najstarsza i jedna z najpiękniejszych polskich pieśni historycznych, a zarazem jedyna zachowana z licznych niegdyś pieśni o bitwie pod Grunwaldem. Jacek Kowalski i Tomasz Dobrzański z zespołu Klub św. Ludwika wykonują ją z akompaniamentem średniowiecznych instrumentów: kruty i roty. Nie wiemy, kiedy dokładnie powstała. Korzeniami sięga na pewno XV wieku (choć datowanie 1410 w tytule to fikcja literacka), w obecnym kształcie spisano ją w XVI stuleciu, a już w jego połowie uważano ją za starożytną i pochodzącą z czasów historycznej bitwy. Choć była śpiewana przez wędrownych rybałtów i swoją formą przypomina popularne, nowiniarskie pieśni, czy wręcz późniejsze ballady dziadowskie, to jej autorem musiał być jakiś uczony poeta, który znał kronikę Jana Długosza. „Pieśń o pruskiej porażce...” to najpiękniejsza polska pieśń historyczna, bezwzględnie warta pamięci i rozpowszechnienia. Jest to przecież jedyny polski odpowiednik „Pieśni o Rollandzie”, wprawdzie porównania nie wytrzymujący, bo późny, drobny i skromny, ale jakże ważny.

 

Jacek Kowalski – pieśniarz, poeta, mediewista, tłumacz poezji starofrancuskiej, autor i wykonawca własnych piosenek, laureat Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie. Z zawodu historyk sztuki, pracuje na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Z Klubem św. Ludwika śpiewa własne przekłady pieśni starofrancuskich, a cykle piosenek autorskich, które są owocem fascynacji kulturą staropolską i średniowieczną, wykonuje z zespołem Monogramista JK.

Tomasz Dobrzański jest flecistą, gra w zespołach wykonujących muzykę klasyczną i barkową. Jest założycielem i kierownikiem zespołu Ars Cantus oraz wrocławskiego zespołu Una voce, z którym wykonuje muzykę średniowiecza i wczesnego renesansu. Zajmuje się działalnością koncertową, popularyzatorską i edukacyjną w zakresie muzyki dawnej, a także rekonstrukcją i budową średniowiecznych instrumentów muzycznych.

© Rozstaje: u Zbiegu Kultur i Tradycji. Stowarzyszenie | 2020