Trio Janusza Prusinowskiego  [Polska]


koncert promocyjny płyty MAZURKI:
Rotunda, 23 lipca (czwartek), godz. 21.00 / wstęp wolny

MUZYKA MAZOWSZA - warsztaty skrzypcowe:

Rotunda, 23.07 (czwartek), godz. 14.00-15.30, 24.07 (piątek), godz. 16.00-17.30


Janusz Prusinowski / Polska
Muzykant weselny i lirnik; z wykształcenia fagocista. Jeden z najlepszych muzyków młodego pokolenia grających muzykę polskiej wsi. W swym repertuarze ma melodie oberków, mazurków i polek, jak również liryczne ballady i pieśni religijne. Gra między innymi na skrzypcach, harmonii trzyrzędowej, cymbałach i lirze korbowej. Korzysta z nauki i wskazówek żyjących jeszcze wiejskich mistrzów, a także z zapisów Oskara Kolberga. Grywał koncerty w wielu krajach Europy, m.in. we Francji, Włoszech, Irlandii, Niemczech, Szkocji, Estonii, na Ukrainie i na Węgrzech a także w Maroku i Kirgizji. Współtworzył kapele: Bractwo Ubogich, Dla Róży, Kapelę Domu Tańca, Kapelę Brodów. Wraz z żoną - Kają realizują spektakle teatralno-muzyczne dla dzieci, od 2008 lider grupy Janusz Prusinowski Trio. Mieszka w Mławie.

"Pierwszego kujawiaka nauczyłem się od ojca. Potem był blues i elektryczna gitara, a potem na filmie Andrzeja Bieńkowskiego usłyszałem kapelę Józefa Kędzierskiego i było to olśnienie: autentyczność, intensywność i swoboda, której szukałem po szerokim świecie, istniała tutaj, tuż obok – w moim języku i przynależnej mu frazie. Zaczęły się wyjazdy do muzykantów i fascynacja mazurkami, poznawanie całego otaczającego je świata. Okazało się, że właściwie każdy skrzypek stawia palce w innych miejscach, przez co gra inne dźwięki, inne skale. Owszem, istnieją rody, szkoły muzykanckie, ale życie człowieka to czas wystarczająco długi na skrystalizowanie niepowtarzalnego stylu, szczególnie jeśli gra się trzy wesela w tygodniu. Muzycy z Tadżykistanu, usłyszawszy moje granie, orzekli: „U nas w sąsiedniej wsi skrzypkowie grają tak jak ty”. Griot z Mali rozpoznał mazurka od Jana Lewandowskiego jako swoją melodię, zaśpiewał i okrasił ją zupełnie innym podziałem rytmicznym. Przez stulecia człowiek z Mazowsza nazywany był Mazurem. Skąd wzięły się mazurki na Mazowszu? Czy z antycznych wspólnot, czy też z wciąż bijącego ogólnoludzkiego źródła muzyki? Mazurek to trójmiarowy, kolisty ruch odczuwalny pod powierzchnią zjawisk tego świata. W jego pulsie mieści się zarówno podział na dwa i cztery, jak na pięć i siedem. Przesunięcia akcentów – nie wydumane, ale wynikające z kroków tancerzy – zawijają, zakręcają, podważają logikę melodii, stawiając ją w nowym, nieoczekiwanym świetle. Człowiek wyzwala się z korpuskularnego, metronomicznego doświadczania czasu i wypływa na szerokie wody . To już nie jest rubato, ale prajęzyk wspólny ludziom i… ptakom. Pamiętam pewien świt, gdy w lesie nieopodal Rdzowa obudził mnie ptasi koncert; po chwili zaś słuchałem gry Jana Ciarkowskiego i Piotra Gacy. „Nie ma zasadniczej różnicy” – pomyślałem wtedy i nadal tak myślę".  [Janusz Prusinowski]

 

skład zespołu:
Janusz Prusinowski – skrzypce, lira korbowa, śpiew
Michał Żak – flet drewniany, szałamaja
Piotr Piszczatowski – bębenek, baraban, basy
Piotr Zgorzelski – basy

Na warsztatach nauczymy się kilku radomskich mazurków i jednej polki. Każda z melodii będzie zawierała inne wyzwanie - od precyzji rytmicznej poprzez  frazowanie, intonację, smyczkowanie, ozdabianie aż do improwizacji. Nie są konieczne jakieś szczególne kwalifikacje muzyczne - wystarczy umieć nastroić skrzypce i zagrać melodię ze słuchu. Mam nadzieję, że po wspólnej pracy usłyszymy więcej w grze wiejskich mistrzów i będziemy umieli wyrazić to na własnym instrumencie. No i że ktoś zatańczy do naszej muzyki.